Więcej kutnian umiera niż się rodzi… Nadzieja w imigracji?

Demografia była jednym z problemów, o których rozmawiano podczas ostatniej sesji Rady Miasta Kutno. Demografia, a właściwie starzejące się społeczeństwo jest jednym z największych problemów nie tylko Kutna, ale praktycznie całej Polski.

– Poza kilkoma największymi aglomeracjami, takimi jak Warszawa czy Wrocław wszędzie sytuacja jest podobna – mówił Zbigniew Wdowiak, wiceprezydent Kutna. – W Kutnie także więcej mieszkańców umiera niż się rodzi. Od kilku lat odnotowujemy rocznie około 550 zgonów i około 400 narodzin.

W większych miastach do szkół posyłane są także dzieci imigrantów.

– Przeczytałem, że w większych miastach notuje się uczęszczających do szkół, bo imigranci zapisują do szkół swoje dzieci – mówił radny Krzysztof Matusiak. – W Kutnie do szkół zapisanych jest zaledwie troje dzieci obcokrajowców. Oznacza to, że imigranci są tu przejściowo.

Jednak nie jest łatwo zachęcać obcokrajowców do stałego osiedlenia się w Kutnie.

– To tematyka trudna i złożona – mówił wiceprezydent Wdowiak. – Padają propozycje, aby miasto dofinansowało kursy języka polskiego dla obcokrajowców. Rząd jest w trakcie podejmowania decyzji w sprawach związanych ze stałym osiedlaniem imigrantów w Polsce, warto poczekać na te decyzje, aby nasza, miejska polityka w tej sprawie była zgodna z działaniami rządu. Niewątpliwie, na jesieni czeka nas dyskusja na ten temat.

foto: archiwum redakcji

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *