Tłumy kutnian na Wigilii Miejskiej. Mikołaje wokół nas

Wigilia Miejska stała się jednym z bardziej lubianych miejskich festynów, gdzie przychodzi się całymi rodzinami. Nie inaczej było i w niedzielę.

Żywe zwierzęta są coraz rzadziej oglądane przez dzieci, co powoduje, ze nawet króliki w szopce są atrakcją, nie mówiąc już o kucykach i alpakach. Podobnie renifery wzbudzają zainteresowanie nie tylko dzieci, ale i dorosłych.

Do każdej z wigilijnych atrakcji ustawiały się długie kolejki chętnych, trzeba było poczekać kilkanaście minut na zdjęcie z mikołajem  w zagrodzie dla reniferów, a nawet po to, by obejrzeć rzeźby w szopce.

– Choć to jeszcze kilka dni do świąt, to jednak dobrze, że taka Wigilia jest, bo szybciej pozwala nam poczuć bożonarodzeniowy klimat – powiedziała nam pani Anna, która z córką wybrała się na poszukiwanie mikołajów.

A mikołajów nie brakowało. Z instrumentami dętymi i na szczudłach, dzieci – mikołaje i dorośli Mikołajowie, tak więc każdy znalazł swojego mikołaja, z którym mógł sobie zrobić zdjęcie. ,,W cenie” były także zdjęcia z aniołami i postaciami bajkowymi oraz zaczepnym diabłem, który rozbawiał dzieci i dorosłych.

Były także tradycyjne życzenia świąteczne od Zbigniewa Burzyńskiego, prezydenta Kutna i od ks. dr Jerzego Swendrowskiego, dziekana kutnowskiego.

Wśród tegorocznych nowości udany debiut zaliczyły sanie świętego Mikołaja, którymi można było przejechać się wokół placu Piłsudskiego.

A do Bożego Narodzenia już tylko kilka dni.

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *