Podsumowano konsultacje po tegorocznym KBO

Dokument liczy aż 24 strony, ale warto się z nim zapoznać. Nie wszystko w budżecie obywatelskim się nam podoba – i dobrze, że taki protokół powstał.

Wśród pojawiających się obiekcji jest fakt, że radni o pracownicy powinni składać co najwyżej jeden projekt do budżetu obywatelskiego, bo jest to dla niech okazja do lansu – i trudno się z tym nie zgodzić. To radni ustalają ostateczny kształt dużego budżetu miasta i są zdecydowanie zbyt aktywni jeśłi chodzi o KBO. Nie ma też weryfikacji tego, kto głosuje – osiedlowy projekt mogą popierać osoby z drugiego krańca miasta, co jest bez sensu. Od siebie dodamy, że podpisy osób ,,popierających” projekty zbierane są często w szkołach i zakładach pracy, na zasadzie ,,Z Kutna jesteś? To podpisz mi tu…” – choć projektodawca powinien trafić ze swoim projektem do osób zainteresowanych…

Jednak chęć trafiania do osób mieszkających w pobliżu jest niewielka. Niewielkie jest bowiem zainteresowanie festiwalem projektów, część projektodawców nawet nie chce się ujawniać, i wtedy naprawdę pojawia się pytanie: o co chodzi?

Są też plusy. Niewątpliwie znakomitym pomysłem był mobilny punkt głosowania, który nie tylko umożliwił oddanie głosu osobom, które na co dzień z internetu nie korzystają, ale był także znakomitą promocją KBO. Głosowanie przez internet znacznie ogranicza możliwości oddawania głosu ,,za kogoś”, która jest stosunkowo łatwa przy systemie papierowym – zwłaszcza w latach wyborczych (gdy są zbierane podpisy na listach popierających kandydatów).

Budżet obywatelski to fajna sprawa. Dobrze, że mieszkańcy próbują sami decydować, co jeszcze jest potrzebne, by żyło się wygodniej. Wiele można zrobić za milion złotych i dobrze, że mieszkańcy zastanawiają się, jak te pieniądze wydać z pożytkiem dla wszystkich.

Treść raportu można znaleźć TUTAJ

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *