Perfect rozbujał Kutno – powrót do lat młodości

 

Było Perfect – tak najkrócej można podsumować wieczorny koncert grupy Perfect. Muzycy mają się doskonale, a ich piosenki wcale się nie zestarzały.

Pierwszy raz na koncercie zespołu Perfect byłam późną jesienią 1981 roku, kilka, a może kilkanaście dni przed wprowadzeniem stanu wojennego. Koncert był w Łodzi w ramach Rockowiska w hali sportowej. Tak naprawdę dla mnie był to pierwszy koncert polskiej kapeli rockowej na jakim byłam. Byłam już dorosła i byłam absolutną fanką Perfectu, a ich pierwsza ,,biała” płyta i druga – ,,Unu” do dziś znajdują poczesne miejsce w moim mieszkaniu.

Dzisiejszy Perfect to… ten sam i nie ten sam zespół. Dzięki Grzegorzowi Markowskiemu i perkusiście Piotrowi Szkudelskiemu jest to ta sama grupa. Dariusz Kozakiewicz, jeden z najlepszych – jeśli nie najlepszy gitarzysta rockowy w Polsce, grał z Perfectem na samym początku (gdy jeszcze nie było w nim Grzegorza Markowskiego) i gra teraz. Jacek Krzaklewski i Piotr Urbanek to także żywe legendy polskiego rocka. Nic więc dziwnego, że koncert był doskonały.

Najdziwniejsze jest to, że największe przeboje, które powstały w latach 1980-83 wcale się nie zestarzały… ,,Bla, bla, bla”, ,,Pepe wróć” czy ,,Chcemy być sobą” nadal mają bardzo aktualne treści. Jedyny niedosyt, to fakt, że koncert był bardzo krótki. Ale za to był znakomity.

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *