Kutno ,,zielonym miastem”. Tylko dlaczego teraz?

Radny Robert Małachowski złożył w grudniu interpelację, w której postulował wprowadzenie do strategii rozwoju miasta Kutno idei ,,Zielonego Miasta”. Coś, co rok temu  nie byłoby kontrowersyjne, w obecnej sytuacji – zadziwia.

Lockdown i zapowiadane kolejne ,,fale” wirusów, zwiększona liczba zgonów mieszkańców, zdalna praca i siedzenie w domach bez jakiejkolwiek perspektywy na zmianę tego stanu rzeczy – wszak zgodnie z WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) tak zachwalane szczepionki nie powodują zatrzymania ,,transmisji” wirusa. Zresztą – jak widać – utrzymywanie pandemii wszystkim się opłaca, zwłaszcza wszystkim na etatach.

Co zaproponował radny Małachowski? Jego zdaniem w ramach idei ,,zielonego miasta”, powinno zostać uwzględnione:

  • sukcesywne zwiększanie terenów zieleni miejskiej
  • zielona gospodarka odpadami (dodatkowe kosze na śmieci, dopłaty do budowy ekologicznych szamb przydomowych,
  • mobilność niskoemisyjna, a w tym budowa miejskiego systemu ładowania samochodów elektrycznych (w bateriach tych samochodów znajduje się ,ekologiczny” kobalt, wydobywany w ,,ekologicznych” kopalniach przez dzieci w Afryce)
  • rozbudowa ekologicznych źródeł energii jak instalacje fotowoltaiczne  i przydomowe elektrownie wiatrowe, przy wymianie oświetlenia ulicznego wprowadzenie obowiązku aby było to oświetlenie LED
  • zdrowa żywność – promowanie ekologicznej żywności szczególnie wytwarzanej przez producentów z terenu Kutna (?)

Zielone miasto, zdaniem radnego, to także znacznie bardziej rozbudowany monitoring, aktywność fizyczna i sprawiedliwość społeczna.

I choć w tej chwili problemy mamy zupełnie inne, z których najważniejszym (już prawie od roku) jest dostanie się do lekarza na NFZ (nie jako teleporada i nie prywatnie, bo z tym nie ma problemu…) to zamiast pomysłów realnie pomagających żyć zajmujemy się ,,rozwojem zrównoważonym”.

Jak się okazuje pomysł radnego Małachowskiego wzbudził wręcz entuzjazm u wiceprezydenta Jacka Boczkai.

– Trzeba przyznać, że w przypadku Miasta Róż, taki kierunek zdaje się być naturalnym rozszerzeniem naszej marki. Idea miasta ekologicznego jest mi szczególnie bliska i dlatego w wielu aspektach Kutno staje się miastem przyjaznym ekologicznie – mówi wiceprezydent Boczkaja.

Może trzeba było o tym pomyśleć przed zabetonowaniem Placu Wolności i każdego miejskiego podwórka?

I – choć kilka z zaproponowanych rozwiązań – jeszcze rok temu byłoby warte rozważenia, w tej chwili są to sprawy kompletnie nieistotne. Jak widać kolejny raz miasto stara się być prymusem w ,,nowej normalności” premiera Morawieckiego, a mogłoby być – po prostu – normalne.

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *