W obronie samorządów stają… partie polityczne

Wierzyć się nie chce, że to nie zwykli mieszkańcy, ale partie polityczne stają ,,w obronie” samorządów, kótre ponoć mają służyć mieszkańcom, a nie partiom. W auli Centrum Promocji Mody w Łodzi  na zaproszenie Witolda Stępnia, marszałka województwa spotkali się wójtowie, burmistrzowie i inni przedstawiciele samorządów.

Jak informuje oficjalny serwis Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, marszałek zainicjował szerokie spotkanie samorządowców z całego regionu na temat zmian ustrojowych, które są szykowane przez rząd. W spotkaniu wzięli udział samorządowcy z Kutna i terenu naszego powiatu.
– Ustawa o samorządzie jest jedną z najlepszych, jakie powstały w wolnej Polsce. Dzięki niej nasze „małe ojczyzny” świetnie zafunkcjonowały, a próbuje się to zniszczyć. To mieszkańcy powinni decydować o naszej pracy – wtórowała marszałkowi prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.
– Niestety władza próbuje narzucić nam swoją wizję Polski bez konsultacji z mieszkańcami – podkreślał Dariusz Klimczak, wicemarszałek województwa łódzkiego. – Tymczasem w każdych wyborach zmienia się 30 procent wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, którzy średnio rządzą dwie kadencje. I to wszystko bez narzucania sztucznej demokracji, jaką proponują rządzący.
– Dziś jest czas na walkę. Możecie zwrócić się do obywateli, aby bronili samorządu. Walczmy o niego, bo na to zasługuje – mówił obecny na spotkaniu poseł Cezary Grabarczyk.

Na zakończenie dyskusji samorządowcy przyjęli deklarację „W obronie samorządów”.

„My, samorządowcy województwa łódzkiego sprzeciwiamy się próbom ograniczenia wolności samorządów. Nie akceptujemy projektów zmian w ordynacji wyborczej dotyczących ograniczenia kadencyjności prezydentów, burmistrzów i wójtów, upartyjnienia wyborów czy retroaktywności, czyli działania prawa wstecz.

Silne samorządy to jeden z filarów Polski XXI wieku. Od 2002 roku to mieszkańcy decydują w bezpośrednich wyborach, kto będzie ich prezydentem, burmistrzem czy wójtem. To mieszkańcy przy urnach oceniają, kto korzystnie rozwija ich gminę lub miasto.
Wielu z samorządowców to liderzy obywatelskich bądź lokalnych komitetów wybierani od wielu lat – bo tak chcą mieszkańcy, którzy wiedzą, że do rozwoju potrzebna jest ciągłość i stabilizacja.
Pomysły rządzących chcą to zniszczyć. To eliminacja 2/3 urzędujących obecnie samorządowców. Pomysły rządzących chcą wyeliminować przeciwników politycznych przy parlamentarnym stoliku, a nie przy urnach. To ewenement w Europie – gdzie tylko w dwóch krajach stosuje się kadencyjność władz lokalnych.
Wolne wybory to jeden z fundamentów demokracji.
Niech decydują  mieszkańcy. Będziemy o to twardo walczyć!”

Jaki stąd morał? Gdyby się zgodzić z takim poglądem, to najbardziej niedemokratycznym państwem świata są Stany Zjednoczone, gdzie prezydent państwa musi ustąpić po dwóch kadencjach, choć bardzo często właśnie wtedy przeżywa szczyt popularności. Jeśli niepartyjni samorządowcy rzeczywiście chcą nie dopuścić do uchwalenia zmian powinni organizować się we własnym gronie, bez pomocy polityków i partii politycznych. Bo takie spotkania pokazują, że niepolityczny samorząd to, niestety, czysta fikcja.

źródło i zdjęcia: lodzie.pl oficjalny serwis Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi

Więcej o sprawie na stronie Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi

foto: Urząd Marszałkowski w Łodzi

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *