Nauczyciele z ZNP nie chcą zmian. Wspierają ich lewicowe partie

Nauczyciele ze Związku Nauczycielstwa Polskiego nie chcą zmian. Do 23 marca będą zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum. Wspierają ich lewicowe partie polityczne.

 – Tak duża zmiana, największa po 1999 roku zmiana w edukacji powinna być poprzedzona głęboką analizą i konsultacjami społecznymi – mówi Mariusz Kozarski, prezes kutnowskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Uważamy, że reforma cofa polską edukację do czasów PRL-u.

W siedzibie ZNP w Kutnie z prezesem Kozarskim spotkali się przedstawiciele partii politycznych: Platformę Obywatelską reprezentował Andrzej Gierula, Nowoczesną – Patryk Barański i Justyna Sola-Stańczyk, PSL – Andrzej Karniszewski, SLD – Wanda Chlebna, Razem – Adam Pawłowski i stowarzyszenie Inicjatywa Polska: Piotr Pilch i Sebastian Walczak.

– Na terenie miasta Kutna i powiatu kutnowskiego wszystkie przedstawione tutaj organizacje będą zbierać podpisy pod wnioskiem o referendum – mówił Mariusz Kozarski. – Planujemy również publiczną zbiórkę podpisów.

Lecz pomimo używania przez prezesa Kozarskiego słowa ,,organizacje” wśród zebranych jedyną organizacją była Inicjatywa Polska. Cała reszta to partie polityczne, często bardzo lewicowe.

Trudno w tym momencie nie pokusić się o kilka zdań komentarza. Dwa lata temu, gdy w Polsce zebrano ponad 2 miliony podpisów w sprawie referendum o obowiązku szkolnym 6-latków – ZNP referendum nie chciał. – Dziś jednak jesteśmy przekonani, że szkoły i nauczyciele są przygotowani do pełnej realizacji obowiązującej ustawymówił wtedy Sławomir Broniarz, szef ogólnopolskich struktur ZNP. Sławomir Broniarz jest szefem ZNP od 1998 roku. Kiedyś protestował przeciwko wprowadzeniu gimnazjów, dziś ich broni (jedno ze źródeł – dla tych, co nie pamiętają). Oczywiście, jeśli ZNP ma ochotę zbierać podpisy pod referendum, to ma prawo to robić.

Pamiętajmy jeszcze o jednym. W kampanii wyborczej w 2015 roku przywrócenie 8-klasowej szkoły podstawowej i likwidacja gimnazjów było jednym z głównych obietnic wyborczych PiS. Teraz te obietnice wyborcze są spełniane.

Wniosek z tego jest taki, ze nauczyciele panicznie boją się zmian. Jak powiedział mi jeden z rodziców: – Nauczyciele tłumaczą synowi w gimnazjum, że musi uczyć się całe życie, musi być mobilny i być może w dorosłym życiu kilka razy zmienić zawód, a oni? Jak zatrudnią się w szkole, to siedzą w jednym miejscu do emerytury…

Znakomity reportaż Rafała Owczarka:



Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *