Co może przynieść 2019 rok w Kutnie i powiecie?

Pierwsze dni Nowego Roku zawsze są dobrą porą, by zastanowić się, jaki może być 2019 rok Kutnie i powiecie.

Doskonale wiemy, że sytuacja w Kutnie i powiecie jest zupełnie inna. Mieszkańcy Kutna od lat wybierają ,,małą stabilizację” – podobnie było w 2018 roku, gdy kolejny raz (już piąty) mieszkańcy zadecydowali, że prezydentem Kutna przez następne 5 lat będzie Zbigniew Burzyński.

Niezwykle popularny prezydent jest tak naprawdę ,,lokomotywą” dla samorządowców, urzędników i podległych jednostek. Ponieważ prezydent Burzyński od lat stawia na przewidywalny rozwój, negatywnych niespodzianek nie powinno być. Warto mieć nadzieję, że wreszcie uda się przeprowadzić przetargi i w sensownej cenie odnowić – zwłaszcza – Plac Wolności i Pałac Saski, które zdecydowanie odbiegają od pozostałych obiektów centrum miasta. Jeśli obie rewitalizacje byłyby przeprowadzane jednocześnie może to być trudne dla mieszkańców, ale… warto się przemęczyć. Zakryty płytą Pałac Saski uroku starówce nie dodaje, a z Placu Wolności dawno już powinien zniknąć murek zbudowany z macew.

Uchwalony w ostatnich dniach 2018 roku budżet miasta wskazuje, że tradycyjnie już edukacja będzie priorytetem dla władz miasta, a to oznacza, że miasto stawia na młodych, którzy będą mogli nie tylko znaleźć tu godziwą pracę, ale także i dobre szkoły, dające dzieciom podobne szanse jak placówki w dużych miastach.

Co może przynieść 2019 rok w samorządzie powiatowym? – tak naprawdę jest to zagadka. Bardzo młody starosta nie będzie miał łatwego zadania, a nam, mieszkańcom pozostaje mieć jedynie nadzieję, że podejmie dobre decyzje. Najważniejsze sprawy, którymi zajmuje się starostwo to: szpital, pomoc społeczna i edukacja. Pierwsze dwie są najważniejsze dla starzejących się mieszkańców powiatu, trzecia – dla najmłodszych.

Pierwsza decyzja związana ze szpitalem już jest – odwołany został prezes Kiełczewski, a jego miejsce zajął Andrzej Pietruszka ze szpitala w Łęczycy. Prezes Kiełczewski niczym specjalnym się dla kutnowskiego szpitala nie zasłużył, warto wiec dać szansę nowemu prezesowi – doświadczonemu lekarzowi, który skutecznie zarządzał placówką w Łęczycy. Może to też być pierwszy krok do połączenia obydwu szpitali, a być może jeszcze kilku kolejnych placówek w jedną z kilkoma filiami, co w czasach, gdy ,,duży może więcej” może być dobrym pomysłem.

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *