Międzynarodowy Dzień Romów: rozmowa z Bogdanem Trojankiem

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Romów. Z tej okazji chciałabym zaprezentować Czytelnikom rozmowę z Bogdanem Trojankiem – założycielem i liderem zespołu Terne Roma, członkiem Komisji ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych i… Prezesem Królewskiej Fundacji Romów

Ciągłe wędrówki, śpiewy, tańce… Las, cisza i wolność. Panie Bogdanie, jakie wartości płyną z tak wędrownego stylu życia?

Czy nie jest to piękne, że dzisiaj gdy Romowie mieszkają w domach i chociaż jeżdżą samochodami – w głębi duszy wciąż są narodem wolnym? Wędrówki Cygańskich taborów nauczyły nas nie przywiązywać się do dóbr materialnych, ale do osób najbliższych. Nauczyły nas szacunku do matki natury i umiejętności doceniania jej piękna.

Romowie zwykle mieszkali na obrzeżach miast. Jakie wykonywali zawody, jak wykorzystywali swoje umiejętności i talenty, aby współgrać z otoczeniem?

Dobre pytanie. Romowie faktycznie mieszkali na obrzeżach miast, wsi, ponieważ nie chcieli nikomu narzucać swoich praw. Często przez brak akceptacji i zrozumienia woleli trzymać się z dala od tłumów. Najczęściej wykonywanymi zawodami były kowalstwo sztuk pięknych – tworzenie między innymi kotłów, patelni i oczywiście wróżby cygańskie, które przetrwały do dziś.

Wobec tego są jakieś zawody, które przetrwały próbę czasu?

Większość zawodów już wymarło. Przetrwało wróżbiarstwo, śpiew i taniec – które są głównymi domenami Cyganów. Powiedziałbym humorystycznie – dziś wszyscy kłamią – tylko Cyganka prawdę powie (śmiech).  

A jakie zawody obecnie najczęściej wykonują Romowie?

Z obecnie wykonywanych zawodów przez Romów głownie dominuje handel obwoźny, prowadzenie własnych działalności gospodarczych utrzymanych w tradycji Cygańskiej.

Macie prawa, które mówią o czystości, i nie chodzi tutaj o higienę osobistą… Proszę powiedzieć co jest „czyste” a co – „nieczyste”?  

Czyste może być dziecko, które jest bez grzechu, kobieta, która nie jest mężatką, staruszka, która zachowała wierność swojemu mężowi i prawu Romanipen. Nieczystą możemy nazwać osobę, która złamała prawo Romskie. Niby mówi się, że Romskie kobiety są niedoceniane – nieprawda. Obowiązkiem Roma jest dbać „czystość” swojej żony, matki czy córki.

Cygan to żebrak, kłamca, oszust… Tak się już utarło w społeczeństwie, ale każdy, kto żyje z Cyganami wie, że – jak w każdym narodzie – są oczywiście „niedobrzy” ludzie, ale i ci, którzy są w porządku względem siebie i innych. W końcu „jesteśmy dziećmi jednego Boga” – jak zwykł Pan mawiać…

W Polsce faktycznie mówi się tak o Cyganach, ale na Zachodzie mówią tak o Polakach (śmiech). W każdej bajce znajdziemy ziarnko prawdy. Złodzieje kradną, kłamcy kłamią, oszuści oszukują – a takich ludzi znajdziemy wśród każdej narodowości.

Jeszcze kilkanaście lat temu zapytałabym dlaczego romskie dzieci nie chodzą do szkoły, ale dziś sytuacja sprzed kilku lat uległa zmianie. Na którym etapie romskie dzieci zazwyczaj kończą edukację?

Niechęć chodzenia do szkoły głównie spowodowana była brakiem akceptacji wśród rówieśników, a niekiedy nawet nauczycieli. Dziś Romowie uświadomili sobie jak ważna jest edukacji w codziennym życiu i funkcjonowaniu. Wcześniej Romowie potrzebowali tylko zdrowego konia, sprawny wóz i ciepłą pierzynę. W dzisiejszych czasach nie ma już takiej rozbieżności. Sama młodzież jest chętna poznawania świata, języków. Dzisiaj brak już pułapu, którego nie mogą pokonać. Tak samo jak inni kończą szkoły zawodowe, technika a często również studia wyższe itp. Ja sam w wieku 43 lat skończyłem szkołę średnią – uświadomiony jak ważna jest edukacja.

Tęskni Pan za okresem dzieciństwa, tej pięknej wolności?

Mimo, że byłem biedny, niejednokrotnie głodny kładłem się spać –  uważam, że były to najpiękniejsze momenty mojego życia – wolność, potrawy gotowane na leśnych polanach, rwanie szczawiu, nauka rozpoznawania ziół, których używaliśmy do leczenia – życzę każdemu dziecku, by było otoczone taką miłością jaką byłem otoczony ja przez babcię i rodzinę.

Gdyby ktoś mógł spełnić jedno Pana marzenie – jakie by ono było?  

Zawsze wieczorami proszę Boga o jeszcze więcej możliwości by dawać innym szczęście, sprawiać by uśmiech zagościł na ich twarzach. Wiem ilu ludzi jest biednych, potrzebujących pomocy. Wiem, że nie zbawię całego świata, ale jeśli miałoby się spełnić jedno moje marzenie chciałbym aby człowiek nigdy nie zwątpił w drugiego człowieka.

Dziękuję za rozmowę.

 

Foto: Archiwum Prywatne

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *