Kutnianie tłumnie uczcili Święto Niepodległości

Bez przesady można powiedzieć, że tysiące kutnian w niedzielny wieczór uczestniczyły w Święcie Niepodległości. Było nastrojowo i bardzo patriotycznie.

Po godz. 16 w kościele św. Wawrzyńca mszę świętą za ojczyznę odprawił prof. Andrzej Franciszek Dziuba, Biskup Łowicki. Z półgodzinnym opóźnieniem rozpoczął się przemarsz na Plac Piłsudskiego i tu zaplanowanie wydarzenia.

Przemarsz poprzedziła kolumna zabytkowych pojazdów wojskowych, które w południe mogliśmy oglądać na wystawie sprzętu wojskowego. Głośne maszyny, a niektóre nawet bardzo potężne, na oświetlonej nikłym światłem ulicznych latarni ulicy Królewskiej prezentowały się… zatrważająco. Jeśli ktoś oglądając wystawę pomyślał, że ,,wojenka jest fajna”, to nocna sceneria mogła ten sposób myślenia zmienić.

Zbigniew Burzyński, prezydent Kutna, już na Placu Piłsudskiego przypomniał, że 100 lat temu, w walce o niepodległość uczestniczyli czynnie także kutnianie. Przywołane zostało nazwisko Wojciecha Rychtelskiego z POW, który zginął w listopadzie 1918 roku na dworcu w Kutnie, gdy rozbrajał niemieckiego żandarma. Zbigniew Burzyński przypomniał także, że wczoraj został odsłonięty pomnik dr Antoniego Troczewskiego, który w ten sposób, symbolicznie, powrócił do Kutna.

Największe brawa należą się kutnowskim dzieciom, które pięknie zaśpiewały pieśni patriotyczne – choć choć z powodu opóźnienia uroczystości i pomimo chłodu bardzo długo czekały na występ. Był apel poległych, salwa honorowa, składanie kwiatów pod pomnikiem marszałka Piłsudskiego i sztuczne ognie.

W zasadzie każdy mógłby ,,dorobić gębę” tej uroczystości. Były bowiem setki, jeśli nie tysiące małych i dużych biało-czerwonych flag i… ani jednej unijnej. I bardzo dobrze! Jesteśmy Polakami i bądźmy z tego dumni! Jesteśmy także Europejczykami, bo Polska zawsze była w Europie. Ale mówimy po polsku, a nie po europejsku więc bądźmy dumni z naszej, polskiej przeszłości, która nie zawsze była prosta, a w 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę, życzmy sobie, by następne pokolenia mogły świętować 200-lecie, 300-lecie, a nawet 1000-lecie niepodległej Polski. I nie dajmy sobie wmówić, że powinno być inaczej.

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *