Inwestycje. Ile osób pracuje ,,przy” samorządzie?

Zaiste niecodzienna była czwartkowa sesja. Radni łączyli się on-line z salą konferencyjną urzędu miasta i głosowali nie poprzez podniesienie ręki, ale poprzez powiedzenie: tak, nie lub wstrzymuję się.

Jednym z punktów obrad była kwestia inwestycji w Kutnie. Zapewne nikt nie przewidział tak zwanej epidemii koronawirusa, która spowodowała ogromne załamanie gospodarcze. Jak mówił Zbigniew Burzyński, prezydent Kutna, niektóre materiały budowlane podrożały o 80, a nawet o 100%. A u nas trwają dwie wielkie budowy. Czy miasto powinno je ograniczyć?

Choć, jak mówiła wiceprzewodnicząca rady dr Ewa Rzymkowska rząd ogłosił tarczę ochronną dla przedsiębiorstw i zdaniem pani radnej ta tarcza już działa (!!!) to jednak wydatki związane z inwestycjami, w czasach kryzysu wydają się radnym PiS nieuzasadnione.

– Rząd też robi inwestycje – przekonywał Grzegorz Chojnacki, wiceprzewodniczący rady. – Inwestycje są kołem zamachowym gospodarki.

Tego samego zdania jest Zbigniew Burzyński. Jest to ważne zwłaszcza w trudnych czasach.

– Samorząd jest największym pracodawcą w mieście, we wszystkich jednostkach podległych pracuje 1300 osób – mówił Zbigniew Burzyński. – Prowadząc inwestycje dajemy pracę także firmom budowlanym.

Mogą być opóźnienia związane z wykonaniem przebudowy Placu Wolności – granit z Chin podrożał i na razie są kłopoty z dostaniem surowca. Okazuje się, że na kutnowską inwestycję potrzeba aż… 80 kontenerów granitu.

– W momencie, gdy otrzymaliśmy zgodę na dofinansowanie przebudowy placu wkład unijny był na poziomie 80% – przypominał Zbigniew Burzyński. – Teraz usługi i materiały budowlane znacznie zdrożały.

Jednak pomimo tego, że koszty przebudowy Placu Wolności i rewitalizacji Pałacu Saskiego są ogromne, chyba trudno sobie wyobrazić, że budowy zostaną wstrzymane. Z drugiej strony – dobrze się stało, że z placu zniknął murek z kamieni nagrobnych, i jest szansa na to, że obejście Pałacu Saskiego przestanie straszyć. Bo tak naprawdę tak zwanej epidemii nie mógł chyba przewidzieć nikt. No, może jedynie Bill Gates i WHO.

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *