Fundusz odbudowy czy fundusz zadłużenia? Jak głosowali posłowie?

Jedynie poseł Tadeusz Woźniak z Solidarnej Polski zagłosował wczoraj przeciwko uchwalonemu przez Sejm ,,funduszowi odbudowy”. Wszyscy pozostali posłowie ,,od prawa do lewa” zgodnie poparli rząd głosując za kredytem branym przez Unię Europejską na… No właśnie, na co?

Tak naprawdę bardzo niewiele wiemy o tak zwanym ,,Krajowym Funduszu Odbudowy” – dokument złożony w Komisji Europejskiej liczy ponoć ponad 500 stron i ciekawe, który z entuzjastycznie głosujących posłów go przeczytał. Wątpliwości jest dużo. Po raz pierwszy Unia Europejska zaciąga kredyt komercyjny w bankach komercyjnych, a kraje są swoistymi żyrantami tego kredytu. Sytuacja jest inna niż do tej pory: pieniądze o których mówił premier Morawiecki jedynie po części są ,,grantem”, w dużej mierze są pożyczką.

Pierwszy raz także Unia Europejska uzyska możliwość nakładania podatków na Polaków.

Wielu prawicowych ekspertów i publicystów podkreśla, że jest to także oddanie dużej części suwerenności Polski w ręce UE. To nie Polska będzie decydować jak wydać pieniądze – decyzje w tej sprawie zapadną w Brukseli. Wydaje się, że jest to pierwszy krok do federalizacji Europy czyli mówiąc prościej do stworzenia ,,Stanów Zjednoczonych” Europy.

Część konstytucjonalistów zwraca uwagę, że tego typu prawo jako umowa międzynarodowa powinno być przyjęte większością 2/3 głosów czyli większością kwalifikowaną, a nie większością zwykłą.

Jedynie poseł Tadeusz Woźniak nie zagłosował ,,za”. Zapamiętajmy to, bo było to być może najważniejsze głosowanie w życiu pana posła i… niewątpliwie oddał głos za suwerennością Polski. Brawo!

Foto: sejm.gov.pl

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *