Bronisław Cieślak: Dlaczego kochamy stare seriale?

Gwiazdą dzisiejszej majówki jest Bronisław Cieślak. Podczas spotkania z publicznością w Kutnowskim Domu Kultury, opowiadał jak został Sławkiem i dlaczego kochamy stare seriale.

– Imię Bronisław dostałem po moim tacie – mówił Bronisław Cieślak. – Urodziłem się w 1943 roku, tata wtedy był w niewoli niemieckiej i nie wiadomo było, czy kiedykolwiek wróci, więc dostałem to imię niejako ,,na pamiątkę”. Tak się szczęśliwie ułożyło, że tata wrócił z niewoli jak miałem około 10 miesięcy. Na tatę mówiono Bronisław, a ja zostałem Bronisławkiem czyli Sławkiem. Nieżyjący już aktor Mieczysław Voit także nazywany był Sławkiem. Moja mama miała na imię Marysia, a tata mówił na nią Rysia… Takie skracanie imion często się zdarza.

Gość Majówki z Bareją podzielił się także refleksją o tym, dlaczego tak lubimy polskie stare seriale.

 – Moim zdaniem nasz sentyment do starych filmów bierze się przede wszystkim stąd, że… wtedy byliśmy młodzi – mówi odtwórca roli Sławomira Borewicza. – Nie tęsknimy za tamtą epoką, nie tęsknimy za PRL-em, ale z rozrzewnieniem wspominamy czasy, gdy byliśmy młodzi i całe życie było przed nami. Dotyczy to nie tylko starych filmów i nie tylko epoki PRL-u. Urodziłem się w czasie wojny, a jednak później, przy rodzinnych uroczystościach rodzice z sentymentem wspominali czasy przedwojenne czy nawet wojenne… bo właśnie wtedy byli młodzi.

Bronisław Cieślak: Dlaczego kochamy stare seriale?

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *