Bajka dla dorosłych o smogu (wawelskim)

Od kilku dni straszeni jesteśmy smogiem. Że jest zły, że truje i trzeba się go bać. Zastanówmy się jednak, czy warto wierzyć w bajkę o smogu?


Dlaczego bajka?

Nagle, 3 dni po huraganie, w kilku stacjach telewizyjnych pojawiły się mapy pokazujące całą Polskę na czerwono. Kolor nie jest bez znaczenia – chodzi o to, byśmy w panice uwierzyli, że smog wisi nad nami i truje nas bez przerwy od dnia, gdy Polską zaczął rządzić PiS. Że największym szkodnikiem jest węgiel – polski węgiel, a dużo lepszy jest gaz – niepolski gaz, więc powinniśmy stanąć jak jeden mąż i iść pod urząd jakiś, gdzie są przedstawiciele PiSu i zażądać zmian. Nawał informacji o smogu jest też obliczony na to, że postraszony telewidz nie będzie szukał map pokazujących smog w Europie – młoda dziennikarka z zaangażowaniem opowie o tym, że u nas jest źle i to wystarczy. Musi wystarczyć!!! Bo jak się tych map poszuka, to okazuje się, że choć w Polsce jest źle, to w okolicach Mediolanu lub w Belgii – to dopiero jest smog! I nikt jakoś na alarm z tego powodu nie bije.



Straszeni jesteśmy tym, że przez spalanie węgla do atmosfery uwalnia się benzo(a)piren, który powoduje raka płuc i wszystkie inne raki. Tego nikt nie podważa. Ale każdy, kto ma więcej niż 20 lat i ma chwilę, by w internecie sprawdzać nie tylko status znajomych na Facebooku, powinien też poszukać statystyk zachorowalności na nowotwory w Polsce i Europie. Porównajmy, co się wydarzyło w ciągu ostatnich 40-50 lat. W latach 70 – 80 XX wieku cała gospodarka polska stała na węglu, nikt nie myślał o żadnych filtrach na kominach – gdyby wszystkiemu winny był węgiel, ludzie padaliby wtedy jak muchy. A jednak tak nie było! W internecie łatwo znaleźć statystyki zachorowań na raka płuc od 1980 roku – wtedy odnotowano 10,5 tysiąca zachorowań na raka płuc. W 2013 roku – dwa razy więcej – 21,5 tysiąca (dane ze strony http://onkologia.org.pl , przygotowanej przez Centrum Onkologii Instytut Marii Skłowoskiej – Curie z Warszawy). I to pomimo tego, że węgla spala się znacznie mniej! Trudno więc za te wszystkie przypadki raka płuc winić właśnie węgiel… Na tej samej stronie możemy też przeczytać: zachorowalność na nowotwory złośliwe w Polsce jest u obu płci niższa niż średnia dla krajów Unii Europejskiej: wśród mężczyzn zachorowalność jest niższa o około 20%, wśród kobiet o około 10%… Więc?

O co chodzi?

Niewątpliwie mogą się znaleźć ludzie czy nawet całe koncerny, dla których polski węgiel jest solą w oku. Gdyby udało się zamknąć polskie kopalnie, z konieczności musielibyśmy kupować znacznie więcej gazu, a ponieważ nie byłoby alternatywy – gaz mógłby być znacznie droższy. Nie oznacza to, oczywiście, że powietrze na Polską pachnie fiołkami (a nad Kutnem – różami), ochrona środowiska jest konieczna, ale nie watro wierzyć we wszystkie bajki, które się nam wciska w wielu programach ,,informacyjnych”. Wystarczy poszukać informacji na stronach niemieckich, angielskich, włoskich i okazuje się… że my, dorośli jesteśmy dziś straszeni smogiem, jak niegdyś byli straszeni Smokiem Wawelskim. Więc zanim zaczniemy się bać, sprawdźmy, czy informacja jest prawdziwa, czy też raczej jest to fejk, bajka lub – co najbardziej prawdopodobne – słono opłacona reklama natywna…

 

Na żywo i po polsku zanieczyszczenie powietrza w Europie można sprawdzać tutaj:

http://aqicn.org/map/europe/pl/#@g/39.4372/5.3613/4z

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *