Rok 2018: rok remontów i… wyborów samorządowych

Rok 2018: rok remontów i... wyborów samorządowych

To niewątpliwie będzie ciekawy rok, choć powiedzenie ,,obyś żył w ciekawych czasach” było traktowane jako przekleństwo. Kutno w 2018 roku zamieni się w wielki plac budowy, a jesienią pójdziemy do urn, by wybrać samorządowców na kolejną kadencję.

Nie jest jeszcze do końca znana ordynacja, według której będziemy wybierać prezydenta Kutna, burmistrzów, wójtów oraz radnych w gminach, powiecie i województwie. Wiadomo jednak, że wybory odbędą się jesienią i, że zawsze cieszą się ogromnym zainteresowaniem osób ubiegających się o mandaty samorządowe i wyborców.

Znacznie więcej wiadomo o tym, jak Kutno zmieni się w wielki plac budowy. Kto pamięta kłopoty związane z przebudową Placu Piłsudskiego i ulicy Królewskiej na początku XXI wieku, ten wyobrazić może sobie zamieszanie, jakie wywoła przebudowa Placu Wolności i Rynku Zduńskiego. Niemniej jednak jest to bardzo potrzebne, wielki czas, by z Placu Wolności zniknął murek zbudowany z nagrobnych macew, a sam plac dorównał urodzie pozostałym częściom starówki.

Druga wielka budowa czeka nas na drugim końcu Królewskiej, gdzie rewitalizowany będzie Pałac Saski.

Ale to też nie wszystko.

Czeka nas remont Willi Troczewskiego i przenosiny Urzędu Stanu Cywilnego – na czas remontu. Jak się dowiadujemy, USC będzie miał swoją tymczasową siedzibę w Urzędzie Miasta Kutno. W 2018 roku rozpocznie się też remont biblioteki, a to oznacza przeniesienie wszystkich książek z budynku i… kłopoty dla czytelników. Ale za to później będzie łatwiej.

Dużych prac możemy się także spodziewać na terenach nad Ochnią, gdzie w 2018 roku będzie powstawać ,,Zielona Oś Miasta”. Nagromadzenie projektów z dofinansowaniem unijnym nie ułatwi nam życia w tym roku, ale… to na pewno ostatnia taka szansa pozyskania tak dużych pieniędzy dla Kutna, więc warto trochę się przemęczyć i tę szansę wykorzystać. Jak wiele miasto zyskało między inwestycjom z dofinansowaniem unijnym – widzimy wszyscy.

foto: Urząd Miasta Kutno

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *